Kolia motyl

niedziela, 11 lutego 2018

Koralikowy zegarek

Znalazłam stary zegarek, który był bez paska i z połamaną obudową, ale mechanizm działał bez zarzutu ;) Postanowiłam go wskrzesić do używalności. Nie było to łatwe, z racji jego wypukłości. Ale coś tam wyszło... Tarcza zegarka  jest lekko różowa, a oryginalna obudowa była w kolorach ciemnego fioletu, więc postanowiłam pójść tym tropem. Dla złamania "fioletowości" dodałam trochę złota i czerni.







5 komentarzy :

  1. Teraz wygląda niesamowicie, cudownie że udało ci się dać mu nowe życie. Dziękujemy za udział w wyzwaniu Szuflady

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co to był za komentarz, ale na pewno go nie suwałam. Dziwne rzeczy :(

      Usuń
    2. *usuwałam (i jeszcze chochlik się wkradł)

      Usuń